CASE STUDY

Kolejny pacjent to 35-letni mężczyzna, motocyklista, który został potrącony przez samochód podczas jazdy motocyklem. Doszło do złamania rozszczepienno-zgnieceniowego kłykci i kości piszczelowej prawej, które zostało zaopatrzone w szpitalu powiatowym w okolicy, gdzie miał wypadek, zgodnie z zasadami AAO płytami od strony bocznej przyśrodkowej. Repozycja wydawała się zadowalająca, rehabilitacja przebiegała dobrze, jednak po pół roku wystąpiły objawy infekcji wokół zespolenia i w tym samym szpitalu pacjentowi usunięto zespolenie, oczyszczając zainfekowaną okolicę, usuwając zropiałe fragmenty kostne. Zgłosił się później do naszego ośrodka celem dalszego leczenia z niedogojonymi ranami na skórze, które wymagały zaopatrzenia plastycznego, jednak już bez cech infekcji. Problemem był staw rzekomy piszczeli przy nasadzie bliższej. Pacjent jednak nie chciał się zgodzić na kolejne leczenie operacyjne, ani nawet na unieruchomienie nogi, zastosowano więc aparat Exogen przez 6 tygodni.

Na pierwotnych zdjęciach rentgenowskich wykonanych po usunięciu zespolenia widać było dużą torbiel kości piszczelowej w okolicy kłykcia bocznego piszczeli oraz szczelinę stawu rzekomego, idącego przez przyśrodkową korówkę poniżej kłykcia przyśrodkowego. Tam został zastosowany Exogen. Wyszliśmy z założenia, że stosowanie go na samą torbiel nie przyniesie żadnych efektów. Po 6 tygodniach uzyskano zrost przyśrodkowej i tylnej części korowej kości, uzyskując zadowalającą stabilizację kostną. Pacjent jest pod naszą obserwacją od 4 lat, do tej pory nie doszło do ponownej reinfekcji. Pacjent nie zdecydował się na leczenie operacyjne torbieli. Nadal obciąża w pełni nogę i uprawia sporty bez żadnych dolegliwości bólowych.